Nie wiesz od czego zacząć?

Kliknij w poniższy link i sprawdź z czym na początek warto zapoznać się w tym blogu.

Poznaj blog TobiaszMalinski.pl

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Dlaczego deweloperzy stali się zapomnianym sektorem na GPW?

Wzrosty trwające ponad dwa lata, a rozpoczęte w lutym 2009 roku nie przyniosły wzrostu cen akcji spółek deweloperskich notowanych na warszawskim parkiecie. Czy można znaleźć racjonalne uzasadnienie niedowartościowania tej branży? Zapraszam do zapoznania się z analizą finansową spółek z indeksu WIG-DEWELOPERZY.

Zawartość klipu:

0:00 - 1:45 - spadki okazją do dokonania ciekawych zakupów.

1:46 - 4:05 - "zapomniana" branża deweloperska.

4:08 - 5:42 - co decyduje o popycie na nieruchomości?

5:43 - 6:40 - wysoki udział zadłużenia w finansowaniu inwestycji jest w tej branży normalny.

6:45 - 7:28 - po co spółkom deweloperskim tyle gotówki?

8:15 - 10:45 - skąd biorą się zyski deweloperów i ile one wynoszą?

10:46 - 15:55 - krótki przegląd kondycji finansowej spółek deweloperskich.

16:00 - 17:44 - GTC czy Orco Group?

21:00 - 21:30 - trzy najlepsze spółki deweloperski - GTC, Orco Group i Dom Development.

Poznaj rzetelne informacje, które pozwolą Ci samodzielnie przeprowadzać podobną analizę fundamentalną, dzięki czemu będziesz mógł skutecznie chronić kapitał podczas kryzysów finansowych, a w okresach prosperity zarabiać więcej niż inni. Więcej....





6 komentarzy:

MM pisze...

Bardzo dobra analiza, jak zawsze zresztą.
Według Ciebie jaki wpływ może mieć nowelizacja "Rodziny na swoim" na branże. Czy nie lepiej jednak trochę odczekać by się przekonać co się będzie działo na rynku?

Tobiasz Maliński pisze...

Poczekać, jak najbardziej poczekać, bo pomimo, że branża jest już niedowartościowana, to prawdopodobnie potanieje jeszcze bardziej w obliczu paniki, która toczy naszą giełdę. W sumie to nadchodzące czasy będą sprawdzianem rentowności wielu spółek - te które je przetrwają, wygrają.

MM pisze...

Jest jeszcze jedna kwestia, która mnie w związku z deweloperami frapuje, zwłaszcza w obecnych warunkach. Mianowicie jak wychwycić możliwy skok zadłużenia związany z kredytami we franku szwajcarskim?

TobiaszMalinski.pl pisze...

Jeśli chodzi Ci o wzrost zadłużenia pochodzący z zaciągania nowych kredytów we frankach szwajcarskich to nie powinien on być duży - ludzie widzą jakie problemy mają obecni kredytobiorcy i wątpię, żeby chciało im się podejmować podobne ryzyko. Z drugiej strony jeśli panika minie i wejdzie ustawa antyspreadowa to ludzie mogą stwierdzić, że Rząd się za nimi ujął, a w przypadku następnych kłopotów również to zrobi. Jeśli jednak chcemy szacować wzrost wartości obecnego zadłużenia w związku z aprecjacą franka to przypomina to wróżenie z fusów, bo nikt nie wie dokąd dobrnie frank.

MM pisze...

Chodzi mi, nie o "ludzi" i ich kredyty, tylko kredyty nominowane we frankach zaciągnięte przez deweloperów. Takie też były udzielane, a przy obecnym kursie franka w kolejnych raportach, może to wyjść i pewnie wyjdzie. Mi chodzi o to czy można to na podstawie dotychczasowych raportów jakoś wyśledzić, niezależnie od tego gdzie będzie Frank w przyszłości.

TobiaszMalinski.pl pisze...

Aha, no jasne, że można. W każdym sprawozdaniu trzeba poszukać noty dotyczącej zadłużenia długoterminowego i tam znajduje się lista zaciągniętych kredytów, okresowości ich spłaty, zabezpieczenia, waluty oraz okresu kredytowania. Oczywiście, im więcej obecnie deweloper będzie miał kredytów we frankach tym gorzej. Z drugiej strony deweloperzy się zabezpieczają przed ryzykiem stopy procentowej i ryzykiem walutowym.