Nie wiesz od czego zacząć?

Kliknij w poniższy link i sprawdź z czym na początek warto zapoznać się w tym blogu.

Poznaj blog TobiaszMalinski.pl

wtorek, 10 lipca 2012

Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości finansowej - jazda bez trzymanki

Wprowadzenie do praktycznego użycia standardów MSR/MSSF miało zapewnić porównywalność sprawozdań finansowych podmiotów działających w różnych krajach i obszarach geograficznych. Przyglądając się jednak konstrukcji standardów trudno odnieść wrażenie, jakoby to założenie rzeczywiście było realizowane. Czytanie sprawozdań finansowych sporządzonych według MSR/MSSF znacznie się różni od czytania tych samych sprawozdań sporządzonych według polskiej Ustawy o Rachunkowości. Spółki giełdowe też czasami mają problem ze stosowaniem uregulowań międzynarodowych. Często doradztwo finansowe w tym zakresie pozostaje jedynym wyjściem.



Różnic jest wiele - MSR/MSSF z jednej strony są bardziej restrykcyjne niż polskie uregulowania prawne - zabraniają na przykład wykorzystywania niektórych metod wyceny (LIFO) czy eliminują ze sprawozdawczości kategorię zdarzeń nadzwyczajnych. Z drugiej jednak strony MSR/MSSF dają dużą swobodę w konstruowaniu dokumentów sprawozdawczych, nie narzucając gotowych wzorów sprawozdania finansowego jak to ma miejsce w Polsce.

Głównym założeniem standardów jest pokazanie działalności przedsiębiorcy w sposób rzetelny i przejrzysty zgodnie z zasadą true and fair view. Celem sprawozdania sporządzonego według standardów międzynarodowych jest dostarczenie niezbędnych informacji na potrzeby podjęcia decyzji inwestycyjnej - jeśli spełnione zostaną wymagania informacyjne inwestorów to również zostaną zaspokojone w tym zakresie potrzeby wszystkich innych użytkowników sprawozdania finansowego.

Standardy międzynarodowe dają zatem dużą dowolność - spółkom giełdowym - w zakresie prezentowania informacji. Postulują one wyłącznie pewne minimum informacyjne, które muszą zawierać dokumenty sprawozdawcze. Ponadto jeśli znaczące pozycje sprawozdawcze występują u danego przedsiębiorcy to powinny być ukazane w sprawozdaniu finansowym.

Po lekturze różnych opracować dotyczących standardów doszedłem do dwóch wniosków:

  • elastyczne podejście do sprawozdawczości finansowej spółek giełdowych sprawia, że każda jednostka jest w stanie rzeczywiście przedstawić swoją sytuację finansowo-gospodarczą w sposób rzetelnie odzwierciedlający rzeczywistość; spółka musi tylko tego chcieć,
  • jeśli nie chce, standardy stwarzają niesamowicie dużo okazji do manipulowania sprawozdawczością finansową; otwarcie jednej furtki, w kierunku poprawy jakości informacji, zawsze będzie się wiązało z pojawieniem się możliwości ich zniekształcenia.
Panujący obecnie trend sprawozdawczy jest jednak dość klarowny - spółki giełdowe powoli porzucają uregulowania krajowe i sukcesywnie przechodzą na uregulowania MSR/MSSF. W perspektywie kilku lat planuje się nawet przejście spółek amerykańskich z US GAAP na standardy międzynarodowe. Warto więc orientować się w zawartości standardów.

Jak w tej dowolności uregulowań prawnych ma się odnaleźć inwestor indywidualny? 
W przypadku sprawozdań sporządzanych według MSR/MSSF nie można sobie pozwolić na ominięcie polityki rachunkowości spółki. Takie zachowanie byłoby niedopuszczalne, gdyż spółki mogą korzystać z różnych metod wyceny, a pozycje ich sprawozdań finansowych mogą obejmować różny zakres informacji. Jeśli nie znasz standardów międzynarodowych, nie martw się, ale zawsze czytaj politykę rachunkowości spółki giełdowej :). Nie masz bowiem wyboru - MSR/MSSF stają się standardami coraz częściej wykorzystywanymi w sprawozdawczości spółek giełdowych.


PS. Jeśli chcesz nauczyć się, podobnie jak ja, jak pozyskiwać informacje z niestadardowych źródeł na temat swoich inwestycji, zajrzyj tutaj.
Podobał Ci się ten post? Podziel się nim ze znajomymi :)

7 komentarzy:

Robert Galewski pisze...

Oj, przydałyby się bardziej wylewne raporty. Chociażby moje ostatnie poszukiwania informacji o rotacji pracowników - jedna firma podaje liczbę pracowników z rozbiciem na segmenty, liczbę przyjętych, zwolnionych, a tymczasem druga tylko liczbę pracowników na początku i na końcu - to nie są światowe standardy.

TobiaszMalinski.pl pisze...

Widocznie ta druga spółka uznała, że nie ma potrzeby podawania bardziej skomplikownych informacji. Cel istnienia MSR/MSSF wraz z koniecznością zachowania nadrzędnej zasady standardów nie zawsze będą realizowane w dokładnie ten sam sposób. Najlepsze sprawozdanie zgodne z MSR/MSSF posiada KGHM oraz Orlen :) więc warto w tym zakresie na tych spółkach się wzorować.

kalkulator kredytowy pisze...

No oczywiście wszystko po to żeby firma wypadła korzystniej w oczach potencjalnych inwestorów. Może krótkoterminowo można na tym zyskać, ale w dłuższym terminie i tak się wszystko wyda.

Anonimowy pisze...

Jeżeli nawet Tobiasz stracił zainteresowanie giełdą to znaczy, że bessa w pełni!

Tobiasz Maliński pisze...

To, że nic nie piszę na blogu nie oznacza, że straciłem zainteresowanie giełdą - po prostu mam wakacje i zajmuję się teraz czym innym - nie chce mi się też non stop siedzieć w sprawozdaniach ;)

adaqus pisze...

Trochę mnie martwi to co piszesz. Używam TMAI do porównywania spółek na podstawie ich raportu i po przeczytaniu powyższego tekstu zaczynam się zastanawiać, jak te dowolności w MSR mogą wpłynąć na jakość takich mechanicznych porównań.

TobiaszMalinski.pl pisze...

No jasne, że standardy rachunkowe mają wpływ na analizę finansową. Najgorzej jest porównywać dane prezentowane według rozwiązań krajowych z MSSF'ami - bo czasami to tak jakby porównywać gruszki do butów.

Ogólnie zalecam w przypadku MSSF zawsze sprawdzić co kryje się pod poszczególnymi poziomami wyników finansowych. Analiza finansowa jest prosta, ale bez znajomości sprawozdawczości finansowej może prowadzić do błędnych wniosków ;).