Nie wiesz od czego zacząć?

Kliknij w poniższy link i sprawdź z czym na początek warto zapoznać się w tym blogu.

Poznaj blog TobiaszMalinski.pl

czwartek, 27 września 2012

Płynności! Ty nad poziomy wylatuj

Witajcie czytelnicy :). Już jutro ukaże się najnowszy numer Equity Magazine - 16 - a ja specjalnie dla Was, publikuję dziś fragment mojego najnowszego artykułu, który znalazł się na łamach Equity. Po raz kolejny poruszyłem zagadnienie płynności finansowej, które znane jest czytelnikom moich książek, uczestnikom kursu mailowego oraz czytelnikom bloga. Tym razem pokazałem jednak jak analizować poziom płynności spółki giełdowej, wykorzystując do tego celu wskaźniki oparte na wartościach z rachunku przepływów pieniężnych. Pokazałem też jak je wykorzystać na przykładzie spółki Rafako. Myślę, że dzięki temu artykułowi uczestnicy rynku giełdowego zainteresowani inwestowaniem będą wyposażeni w kompendium wiedzy na temat płynności - zarówno w teorii jak i praktyce. Zapraszam już teraz do przeczytania fragmentu artykułu, który w całości jutro ukaże się w Equity Magazine.
 
 
 

Słowa naszego narodowego wieszcza są bardzo wymowne, a ich parafraza jest znacząca również w kontekście inwestowania oraz zarządzania finansami w biznesie. Szczególnie w czasach kryzysowych, kiedy to problemy z wypłacalnością kontrahentów dają się przedsiębiorstwom we znaki, inwestorzy powinni zwrócić uwagę na poziom płynności spółek giełdowych, w które inwestują lub w które inwestować zamierzają. Jeśli ktoś do niedawna myślał, że spółki giełdowe są bardziej solidne od strony finansowej niż spółki niepubliczne to się pomylił. Przykłady PBG, Hydrobudowy czy DSS  dobitnie pokazują, że spółka giełdowa wcale nie musi oznaczać spółki lepiej zarządzającej swoimi finansami. Problemy finansowe przytoczonych podmiotów są ważne z punktu widzenia płynności, gdyż to negatywne zmiany w jej poziomie doprowadziły do ich upadłości.
 
Istnieją różne sposoby sprawdzenia poziomu płynności spółki. Najczęściej literatura zajmująca się tematyką finansów przedsiębiorstw czy analizy finansowej koncentruje się na wskaźnikach, tzw. płynności majątkowej (przez innych nazywaną również płynnością likwidacyjną). Chodzi tutaj o wskaźniki bazujące na elementach aktywów obrotowych zestawionych ze zobowiązaniami bieżącymi. Wartości tych wskaźników dostarczają informacji na temat stopnia w jakim składniki aktywów obrotowych wartościowo pokrywają zobowiązania krótkoterminowe. Wskaźniki te mają znaczenie przy likwidacji przedsiębiorstwa lub podczas awaryjnej wyprzedaży majątku celem spłaty wierzycieli. Mogą również wprowadzać w błąd jeśli oceniamy płynność wyłącznie na ich podstawie. Są spółki, które cechują się wyśmienitą płynnością, ale wartości wskaźników płynności likwidacyjnej posiadają poniżej przyjętych norm. Czy to źle? Oczywiście, że nie, po prostu omawiane wskaźniki nie nadają się do oceny wypłacalności podmiotu gospodarczego.
Lepszym zestawem wskaźników, który można zastosować do oceny płynności rozumianej jako wypłacalność, czyli płynności właściwej, której istnienie warunkuje przetrwanie podmiotu, są niektóre wskaźniki zaliczane zazwyczaj do narzędzi oceny efektywności gospodarowania majątkiem obrotowych. Mam na myśli tutaj następujące wskaźniki:
  • cyklu inkasa należności,
  • terminu spłaty zobowiązań,
  • wskaźnik polityki kredytowej (cykl inkasa należności/termin spłaty zobowiązań * 100%).
Dzięki powyższym wskaźnikom inwestor jest w stanie dowiedzieć się, jak szybko podmiot  spłaca zobowiązania oraz na ile sprawnie ściąga swoje należności. Jednak nawet wykorzystując powyższe wskaźniki, inwestor nie ma pewności co do poziomu wypłacalności jednostki. Taką pewność dostarcza mu analiza rachunku przepływów pieniężnych.
 
Rachunek przepływów pieniężnych nie jest dokumentem sporządzanym obligatoryjnie w przypadku mniejszych przedsiębiorstw, jednak na szczęście dla inwestorów, spółki giełdowe muszą go sporządzać. W książce I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem czyli inwestowanie skoncentrowane na GPW, pokazałem jak dokonać analizy płynności w oparciu o analizę znaków przepływów pieniężnych. Dzisiaj pokażę jak wykorzystać wskaźniki obliczane w oparciu o przepływy oraz jak je interpretować. Ten artykuł jest zatem poszerzeniem wiedzy dla wszystkich czytelników moich książek, zachęcam do jego lektury jednak wszystkich, gdyż wyciągnięte w nim wnioski znajdują zastosowanie praktyczne.
 
W poniższej tabeli zaprezentowałem kilka różnych wskaźników obliczanych w oparciu o przepływy pieniężne, które są bardzo przydatne dla inwestora:
 


Podobał Ci się ten post? Podziel się nim ze znajomymi :)

4 komentarze:

visit this site pisze...

Nice blog. Keep it up.

Metatrader 4 pisze...

czytałem ten numer gazety, polecam

Profesjonalne biznesplany pisze...

Ja także czytałam ten numer i również mogę go polecić

Anonimowy pisze...

Witam,

Zwracam się z prośbą o wypełnienie ankiety( link poniżej ). Jej wyniki posłużą mi do mojej pracy doktoranckiej z góry dziękuję za pomoc i poświęcony czas.

http://decyzjeinwestorwnagiedzie.badanie.net/