Nie wiesz od czego zacząć?

Kliknij w poniższy link i sprawdź z czym na początek warto zapoznać się w tym blogu.

Poznaj blog TobiaszMalinski.pl

piątek, 5 października 2012

Kłopoty PBG z płynnością

Spotkałem się ostatnio ze stwierdzeniem jakoby PBG S.A. było bankrutem na długo przed rokiem 2012. Abstrahując już od tego, że taki sąd to oksymoron, bo nie można być bankrutem w długim terminie, bowiem po prostu się bankrutuje i znika z rynku, postanowiłem sprawdzić jak od strony finansowej od roku 2010 do końca pierwszego półrocza 2012 kształtowała się sytuacja tej spółki. Na razie pobieżnie przejrzałem odpowiednie jednostkowe sprawozdania finansowe i muszę powiedzieć, że problemy z płynnością wystąpiły dopiero w roku 2012. Co na to wskaźniki analizy finansowej? Zobaczymy w praktyce. Już za kilka dni ukaże się na łamach bloga analiza płynności, rentowności, efektywności gospodarowania majątkiem obrotowym oraz zadłużenia PBG w latach 2010  roku - 2012. Zweryfikujemy więc czy PBG było rzeczywiście bankrutem na długo przed rokiem 2012.
 
Podobał Ci się ten post? Podziel się nim ze znajomymi :)

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy jest sens robić takie analizy. Spółka mogła w długim terminie nie generować cashu, a działać, tylko dlatego, że nie tworzyła rezerw na złe kontrakty i stratę przerzucała na koniec. W ten sposób działa sporo firm: bierze kontrakt, zakłada, że jakoś to będzie, dostaje kredyt, a później... Tak na marginesie mam wrażenie, że słowo bankrut nie jest adekwatne do polskiej rzeczywistości, gdyż ogromna ilość firm nie ogłasza bankructwa, gdyż brak im na to środków. Jednym słowem za biedni na bankrutów. PBG coś tam ma, więc jest szansa, że zostanie jednak upadłość ogłoszona. Artur

Anonimowy pisze...

Matko jedyna... pana podejście do bania jednostkowych sprawozdań Spółek, które tworzą Grupę Kapitałową jest tak nieodpowiednie jak to tylko możliwe... ale tak czy owak napisać wypada słów kilka.
PBG ma kłopoty jakie ma przez przejęcie rafako finansowej z kapitału obrotowego.

To była (bo w sumie czas przeszły jest tu bardziej odpowiedni) Grupa Budowlana, której przychody były mocno oddalone w czasie od procesu realizacji i finansowania produkcji.

A jak tam super inwestycja w super perspektywiczne Serenity ? Coś przycichł Pan w tym temacie ostatnio...

Anonimowy pisze...

A zadłużony i rozwodniony Euroimplant też leży. Coś mi się zdaje, że nie zostaniesz Warrenem Buffettem.

TobiaszMalinski.pl pisze...

Artur, wyliczenie w arkuszu kalkulacyjnym kilku wskaźników nie zabiera dużo czasu, w zasadzie już je obliczyłem i opublikuję je w blogu.

Anonimowy1 - proszę konkretnie co pan widzi nieodpowiedniego w tym podejściu. Poza tym celem mojego następnego postu nie będzie stwierdzenie czemu PBG znalazło się w upadłości, tylko czy od strony finansowej można było to wcześniej zauważyć.

Anonimowy2 - nie popełnia błędów ten, który nic nie robi ;). Inwestowanie w start upy dla inwestora indywidualnego jest o tyle ryzykowne, że nie mamy jako mniejszość wpływu na podejmowane, kluczowe decyzje. Z tego powodu fundusze PE/VC inwestują równolegle w kilkadziesiąt tego typu projektów, bo zawsze coś może nie wypalić i nie wypala. Zarówno w Serenity jak i Euroimplancie zawiódł czynnik ludzki. W pierwszej spółce prezes okazał się po prostu bajkopisarzem i nikt nie mógł przewidzieć tego w momencie debiutu spółki na NC. Euroimplant nie pozyskał inwestora branżowego i w tym jest problem, poza tym zarząd się skonfliktował między sobą.

Pisałem już w blogu o tym wcześniej, ale napiszę raz jeszcze - po tych wszystkich perypetiach dla inwestorów indywidualnych najlepsze są spółki już istniejące, posiadające historię wyników. Spółki już istniejące przypominają wieloryby, a akcjonariat mniejszościowy małe rybki, które płynął pod brzuchem większego zwierzęcia.

Nie ma się zatem co dziwić, że inwestorzy (choćby Ci z Dragons Den) chcą często kontrolować młody biznes, żeby mieć wpływ na kluczowe decyzje w spółce. Ryzyko w start upie dla inwestora wynika z posiadania braku kontroli. W większych biznesach można sobie pozwolić na oddanie kontroli, w młodych niestety nie.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 1 odpowiada bo nie chce mu się rejestrować...
Przepraszam, że pytaniem na pytanie, ale tak będzie najprościej - Czy kupując akcje spółki PBG, notowanej na GPW kupuje pan akcje Spółki PBG czy Grupy kapitałowej PBG ?
Myślałem, że wytłumaczyłem - tak, od strony finansowej można to było poznać patrząc na kurczenie się kapitału obrotowego w grupie...

po 2 kwartale 2011 - 1,2 mld ; po 3 kwartale 2011 - 900 mln ; po IV kwartale 2011 już tylko 665 mln...

Do tego dołożyć wzrost zadłużenie finansowego netto w stosunku do EBITDA z 3,09 po 1 kwartale 2011 do 4,44 w IV 2011- co prawda i tak nie uniknęło by się spadku, ale patrząc na pogarszającą się sytuacje można było zmniejszać ekspozycję, tak by ryzyko portfela było na stabilnym poziomie... ale przecież Pan to wszystko.

W przypadku takiej np PGE... przychody skonsolidowane . 28 mld, jednostkowe 10 mld ... zysk netto skonsolidowany i jednostkowy podobny, na poziomie blisko 5 mld...
Pan by wykazał rentowność sprzedaży cirke 50% ??? Tylko, że bez pozostałych spółek przychody wyniosły by zero bo by nie było infrastruktury przesyłowej... i tak dalej, i tym podobne...
Badanie jednostkowych sprawozdań jest błędem podstawowym który Pan robi i moim zdaniem, wprowadza Pan ludzi w błąd...

TobiaszMalinski.pl pisze...

Trochę mnie pan uprzedza, bo w najbliższym poście właśnie pokażę wskaźniki, które obliczyłem dla jednostkowego sprawozdania PBG. W I półroczu 2012 roku wystąpił nagły spadek przychodów, co w połączeniu z wysokim zadłużeniem krótkoterminowym oraz rosnącymi kosztami ogólnego zarządu wprowadziło spółkę w tarapaty.

Kupując akcje kupuje się akcje konkretnej spółki, nie ma czegoś takiego jak akcja grupy kapitałowej.

Co do analizy sprawozdań to na ogół analizuje się sprawozdania jednostkowe, gdyż to akcje spółki się nabywa...

Są jednak takie spółki (np. Astarta), która posiada strukturę holdingową, dlatego w jej przypadku należy analizować sprawozdanie skonsolidowane.

Ostatecznie jednak pan też nie ma do końca racji mówiąc, że należy analizować sprawozdania skonsolidowane, bowiem wszystko zależy od charakteru działalności danej spółki lub grupy kapitałowej. Jeśli zasadne jest analizowanie sprawozdania skonsolidowanego to robi się to.

Załóżmy jednak, że spółka matka prowadzi główną działalność produkcyjną, a spółki zależne wykorzystuje np. do dystrybucji, czy wtedy wg pana należy też analizować sprawozdanie skonsolidowane? Moim zdaniem wystarzy jednostkowe, bo ostateczny przychód ze sprzedaży danego wyrobu i tak trafi do spółki matki.

Anonimowy pisze...

TobiaszMalinski.pl :
„Trochę mnie pan uprzedza, bo w najbliższym poście właśnie pokażę wskaźniki, które obliczyłem dla jednostkowego sprawozdania PBG. W I półroczu 2012 roku wystąpił nagły spadek przychodów, co w połączeniu z wysokim zadłużeniem krótkoterminowym oraz rosnącymi kosztami ogólnego zarządu wprowadziło spółkę w tarapaty.”
Anonimowy  :
Po pierwszym półroczu 2012 roku, czyli defacto we wrześniu akcje kosztowały już kilka złotych – ja piszę, że można było „zarobić” (nie stracić) o wiele więcej, o wiele wcześniej, jeśli urealniło się życzeniowe postępowanie Zarządu i brak finansowania inwestycji w Rafako. Analizujemy przeszłość, ale mamy wyciągać wnioski po to by chronić nasz kapitał, a we wrześniu tego kapitału już nie było… Pisze tu o wielu inwestorach.

TobiaszMalinski.pl :
„Kupując akcje kupuje się akcje konkretnej spółki, nie ma czegoś takiego jak akcja grupy kapitałowej.”
Anonimowy  :
Kupując na giełdzie PBG kupuję akcje Grupy Kapitałowej PBG, a nie PBG jako jednego z członów tej grupy,,, Po to jest skonsolidowane sprawozdanie finansowe żeby uczestnicy rynku mieli wgląd w całość prowadzonej przez Spółkę (która tworzy grupę kapitałową), a nie tylko w Spółkę Matkę.

TobiaszMalinski.pl :
Co do analizy sprawozdań to na ogół analizuje się sprawozdania jednostkowe, gdyż to akcje spółki się nabywa...
Anonimowy  :
Jeśli Spółka nie posiada podmiotów zależnych od siebie lub stowarzyszonych to analizuje się jednostkowe sprawozdanie, w przypadku gdy Spółka kontroluje inne podmioty, czy to poprzez kapitał, czy osobowo analizuje się sprawozdania skonsolidowane, Na GPW notowana jest nie PBG tylko Grupa Kapitałowa PBG.

TobiaszMalinski.pl :
Są jednak takie spółki (np. Astarta), która posiada strukturę holdingową, dlatego w jej przypadku należy analizować sprawozdanie skonsolidowane.
Anonimowy  :
PBG to także holding.. tylko spółek z sektora budowlanego, deweloperskiego i jeszcze w sumie kilka innych, choć ta Grupa się zmniejszy…

TobiaszMalinski.pl :
Ostatecznie jednak pan też nie ma do końca racji mówiąc, że należy analizować sprawozdania skonsolidowane, bowiem wszystko zależy od charakteru działalności danej spółki lub grupy kapitałowej. Jeśli zasadne jest analizowanie sprawozdania skonsolidowanego to robi się to.
Anonimowy  :
Jeśli Spółka publikuje sprawozdanie skonsolidowane to zawsze zasadnym jest analizowanie sprawozdania skonsolidowanego… można oczywiście posiłkować się sprawozdaniem jednostkowym – np. żeby porównać która spółka z grupy jest w najgorszej sytuacji, jeśli mamy dostęp do wszystkich sprawozdań.

TobiaszMalinski.pl :
Załóżmy jednak, że spółka matka prowadzi główną działalność produkcyjną, a spółki zależne wykorzystuje np. do dystrybucji, czy wtedy wg pana należy też analizować sprawozdanie skonsolidowane? Moim zdaniem wystarzy jednostkowe, bo ostateczny przychód ze sprzedaży danego wyrobu i tak trafi do spółki matki.
Anonimowy  :
Oczywiście, że tak. Przecież na przychody i koszty Spółki produkcyjnej mają wpływ przychody i koszty spółek dystrybucyjnych. Niby jak ta spółka miała by generować przychody bez dystrybucji? W jaki sposób towar dostał by się do odbiorców? Przecież nie wliczając działalności dystrybucyjnej obniża Pan koszty prowadzenia działalności jako całości. Na Spółki należy patrzeć holistycznie, a nie wybiórczo…
Pewnie i tak Pana nie przekonam, ale może Pana czytelnicy zastanowią się nad tym co pisze…

TobiaszMalinski.pl pisze...

Sprawozdanie skonsolidowane jest sprawozdaniem sztucznym, aczkolwiek nie twierdzę, że nie posiadającym znacznia. Prezentuje bowiem sytuację grupy kapitałowej jak gdyby była ona jedną spółką. W procesie konsolidacji wyrzuca się szereg różnych transakcji między spółkami grupy kapitałowej, m.in. transakcje wzajemne (sprzedaż między spółkami grupy, wzajemne należności i zobowiązania itd.). Grupa kapitałowa nie jest jednak jedną spółką tylko szeregiem różnych spółek. Jeśli dodatkowo w grupie kapitałowej znajdują się spółki prowadzące zróżnicowaną działalność (porównaniem jest hodling Buffetta, w którym znajdują się spółki z różnych branży), to sprawozdanie skonsolidowane tak na prawdę zaciemnia obraz sytuacji finansowej całej grupy. Z tego powodu stwierdziłem, że wybór sprawozdania finansowego do analizy zależy od charakteru prowadzonej przez spółkę/grupę działalności.

Anonimowy pisze...

Holding Buffeta to nie żaden holding tylko Fundusz Inwestycyjny... Od kiedy to Fundusze Inwestycyjne konsolidują sprawozdania Spółek portfelowych?
Dyskusja z panem nie ma najmniejszego sensu gdyż brak Panu elementarnej wiedzy z dziedziny finansów, prawa oraz ekonomii. Gdzieś tam Pan wspomina o MSR-ach... Proszę przeczytać 27 i wtedy może zrozumie Pan czy jest konsolidacja i czym jest Grupa Kapitałowa...
Tym stwierdzeniem o transakcjach wzajemnych to już Pan przegiął - istnieje coś takiego jak "Informacje dodatkowe i uzupełniające" gdzie te informacje są podane !!! Szkoda mojego czasu na takie dyskusje...

TobiaszMalinski.pl pisze...

Słyszałem nawet, że to podobno fundusz hedgingowy, tylko że tak wypowiadają się ludzie, którzy nie czytalni listów Buffetta - bo od kiedy fundusze inwestycyjne zbierają składki ubezpieczeniowe?
Zakończmy tę rozmowę bo nie ma ona sensu i jest mało konstruktywna.

Anonimowy pisze...

http://www.berkshirehathaway.com/qtrly/2ndqtr12.pdf

sprawozdanie za 2 kwartał BERKSHIRE HATHAWAY INC. ...
Sprawozdanie o SZOK... Skonsolidowane...
Ten Buffet to chyba stuknięty jest, że konsoliduje Spółki nad którymi trzyma kontrolę.... Nosz "gupek" zwykły...

Panie Tobiaszu, niech Pan nie dyskutuje z ludźmi, którzy do pięt Pańskiej wiedzy i doświadczeniu nie dorastają...

TobiaszMalinski.pl pisze...

Taka mała dygresja na koniec tej "produktywnej" rozmowy. Rozwiązania MSR 27 w zakresie konsolidacji są ideologicznie bardzo podobne do rozwiązań polskich. Grupa kapitałowa też jest zdefiniowana jako jednostka dominująca i wszystkie jednostki zależne. Również wyłączeniu ze skonsolidowanego sprawozdania finansowego podlegają kapitały spółek zależnych oraz zyski/straty znajdujące się w aktywach.

Anonimowy pisze...

Tobiasz, pytanie z innej branży:

czy dla Euroimplantu te nowinki biotechnologiczne, które odkryli nobliści to dobra wiadomość, czy wręcz przeciwnie?

Pozdrawiam
Inny Anonimowy

Anonimowy pisze...

Hej Tobiasz! Mogę poza tematem? Która książka do finansów przedsiębiorstw jest wg Ciebie najlepsza? Chciałbym już bardziej konkretnie wejść w tematykę...

TobiaszMalinski.pl pisze...

Ogólnie zacząłbym od książek Witolda Bienia, bo są napisane dość przystępnie. Ciekawą książką jest również pozycja Czekaja:
http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/6452/zarzadzanie-finansami-przedsiebiorstw.html

Ogólnie im więcej przeczytasz książek o finansach przedsiębiorstw, tym zaczniesz zauważać, że w każdej z nich zawarto podobne informacje. Dla mnie ważna jest zawartość takiej książki oraz sposób przekazu (zrozumiały). Z pewnością w książce powinny być informacje na temat kapitałów przedsiębiorstwa oraz jego rentowności. Powinno się wspomnieć również o płynności i wycenie przedsiębiorstw. Zazwyczaj w książkach tego typu pojawia się pojęcie średnioważonego kosztu kapitału. Sam zobaczysz, że tematyka jest bardzo podobna niezależnie od wybranej pozycji.

Anonimowy pisze...

Hej Tobiasz, kiedy mozemy sie spodziewac wspomnianej na blogu analizy: płynności, rentowności, efektywności gospodarowania majątkiem obrotowym oraz zadłużenia PBG w latach 2010 roku - 2012 ? bardzo jestem ciekaw wynikow.
pozdrawiam

Ranking lokat pisze...

Skorzystam z powyższej informacji i zamierzam nabyć w tym tygodniu książkę pana Witolda Bienia. Edukacji nigdy dość.