Nie wiesz od czego zacząć?

Kliknij w poniższy link i sprawdź z czym na początek warto zapoznać się w tym blogu.

Poznaj blog TobiaszMalinski.pl

niedziela, 4 maja 2014

Po co jeździć na walne zgromadzenie akcjonariuszy?

Sezon walnych już w pełni, a ja postanowiłem wybrać się na to, organizowane dnia 28 kwietnia 2014 roku przez Getin Holding. Było super, wrażenia pozytywne, ale dlaczego to zrobiłem będąc inwestorem indywidualnym, posiadającym tak mały odsetek akcji w porównaniu do innych akcjonariuszy? Przecież wpływu na głosowanie i podejmowane uchwały i tak nie miałem.......Postąpiłem tak z kilku powodów.




Inwestor indywidualny ma bardzo małe możliwości, ale....

....jeżdżenie na walne zgromadzenia akcjonariuszy jest świetną okazją do osobistego poznania kluczowego kierownictwa spółki i do zdobycia różnych ciekawych informacji na temat prowadzonego przez spółkę biznesu. Poza tym, spotkanie z prawdziwymi ludźmi podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy eliminuje wrażenie braku podmiotowości inwestycji giełdowych. Każdy biznes tworzą ludzie, nie inaczej jest w przypadku spółek giełdowych, dlatego branie udziału w walnych zgromadzeniach wybranych spółek zacieśnia więź między społką, a inwestorem.  

Dlaczego zatem warto jeździć na walne?

Oto powody, które uważam za istotne w tym zakresie:
  • osobista rozmowa z zarządem dostarcza wyjaśnień w kwestiach znalezionych w sprawozdaniach finansowych,
  • kontakt z kierownictwem spółki i rozmowa z nim dostarcza wiele informacji na temat istoty prowadzonego przez spółkę biznesu, a więc pozwala lepiej zrozumieć model biznesowy; jest to ważne, gdyż z większą pewnością można prognozować przyszłą sytuację firmy,
  • osobisty udział w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy pozwala poznać oficjalne procedury oraz zasady, które obowiązują podczas takiego spotkania,
  • wreszcie mamy okazję do spotkania rekinów biznesu, chociaż nie zawsze tak jest.
Co jest potrzebne, aby wziąć udział w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy?
 
Przede wszystkim wystarczy wykonać telefon do swojego domu maklerskiego i złożyć dyspozycję chęci wzięcia udziału w walnym. Ja załatwiłem wszystko przez mLinię i złożyłem dwie dyspozycje - wzięcia udziału w walnym, która polega na poinformowaniu KDPW przez dom maklerski o moich zamiarach oraz wystawienia świadectwa depozytowego, któremu towarzyszyła blokada posiadanych akcji Getin Holdingu. Świadectwo depozytowe posiada odpowiedni okres ważności, w przypadku DM mBanku był to minimum jeden miesiąc. Każda dyspozycja kosztowała mnie 30 zł, czyli w sumie z mojego rachunku transakcyjnego zostało pobrane 60 zł. Getin Holding na tydzień przed walnym stworzył listę akcjonariuszy uprawnionych do wzięcia udziału w zebraniu właśnie na podstawie informacji przesłanych przez domy maklerskie do KDPW. Mailem otrzymałem potwierdzenie swojej obecności na liście.
 
Samo walne odbyło się we Wrocławiu (160 km od mojego miejsca zamieszkania) przy ul. Gwiaździstej 66. Getin Holding posiada swoją siedzibę na 26 piętrze Sky Tower. Po wjechaniu windą na tą kondygnację, udałem się do pokoju konferencyjnego, w którym było już wszystko przygotowane do walnego zgromadzenia. Każdy uczestnik rejestrował się przed spotkaniem i dostawał kartę do głosowania wraz ze specjalnym urządzeniem, pozwalającym na elektroniczne oddawanie głosów. W sumie łącznie ze mną w walnym Getin Holdingu brało udział 15 osób. Przewodniczącym spotkania został pełnomocnik głównego akcjonariusza, czyli Leszka Czarneckiego, który prowadził całe zebranie. Odbywało się ono w towarzystwie notariusza i polegało na odczytywaniu uchwał i oddawaniu na nie głosu. Po walnym, ja oraz dwóch innych inwestorów indywidualnych zostaliśmy zaproszeni na rozmowę z wiceprezesem, panem Radosławem Bonieckim.
 
Przyjazny pan Radek
 
Bardzo pozytywnie odebrałem osobę pana Radka, gdyż okazał się rozmowny i chętny do wyjaśniania różnych niuansów biznesowych. Co więcej, żadne pytanie zadane przez nas - inwestorów - nie wprawiało go w zakłopotanie, wręcz przeciwnie, każdą kwestię wyjaśniał nam obszernie i szczegółowo, co pozwoliło nam wiele się dowiedzieć. W zasadzie rozmowa z panem Bonieckim rozpoczęła się od mojego pytania, które nasunęło mi się już podczas lektury skonsolidowanego sprawozdania finansowego Getin Holdingu. 
 
Otóż, zauważyłem dość poważny przyrost kredytów zaległych z utratą wartości we wszystkich aktywach kredytowych grupy kapitałowej pochodzących od przedsiębiorstw oraz osób fizycznych. W 2012 roku udział wspomnianej pozycji kredytów wynosił 5,8%, a w 2013 roku było to już 12,2% aktywów kredytowych spoza sektora rządowego i finansowego. W samym sprawozdaniu nie znalazłem wyjaśnienia tej kwestii, dlatego zwróciłem się z odpowiednim pytaniem do pana Radka Bonieckiego. Okazało się, że za przyrost kredytów zaległych z utratą wartości odpowiedzialny był Idea Bank Polska. Bank zmienił nieco swoją politykę kredytowania i zaczął w większym stopniu stawiać na kredytowanie młodych firm. Jak wiadomo, większość młodych firm szybko upada, więc i kredyty stają się zagrożone. Każdy z kredytów udzielonych przez grupę Getin Holding jest jednak odpowiednio zabezpieczony i dopóki nie zostanie zakończona procedura windykacyjna, kredyty te pozostają w kategorii zaległych z utratą wartości. Sama procedura windykacyjna w Polsce trwa około 6 miesięcy. 
 
Wspólnie z pozostałymi inwestorami poruszyliśmy dość ważną kwestię, która ma niesłychanie duże znaczenie dla Getin Holdingu, a mianowicie sytuacja w Rosji i na Ukrainie. Z uwagi na to, iż sektory bankowe zarówno Rosji i Ukrainy są rozregulowane i silnie upaństwowione, to i mieszkańcy tych krajów nie posiadają dużego zaufania do banków. W związku z tym, każde nawet niewielkie zawirowanie w sektorze bankowym wiąże się tam z masowym wycofywaniem depozytów. Sam system przeżywa zatem nagłe wpływy i odpływy środków finansowych deponentów, co szczególnie mocno widoczne jest obecnie zarówno na Ukrainie jak i w Rosji. 
 
Getin Holding jest zatem nastawiony na przetrzymanie tego kryzysu. Podstawowym działaniem jest utrzymanie płynności. Pan Radosław powiedział nam, że teoretycznie grupa mogłaby szarżować i wprowadzać nowe produkty tylko nie widzi sensu, gdyż przyniosłoby to niepotrzebny wzrost ryzyka. Sam Getin Holding jest obecnie w trakcie zamykania nierentownych oddziałów Idea Banku na Ukrainie, z czego trzy zlokalizowane są na Krymie. Ogólnie zamknie ich około 10. Pan wiceprezes stwierdził, że z jednej strony teraz jest dobry czas na rewizję rentowności poszczególnych oddziałów i ich zamknięcie, a z drugiej strony uważa, że są korzystne warunki do taniego nabywania wartościowych aktywów. Nie zdradził jednak jakie spółki w najbliższej przyszłości Getin Holding zamierza przejąć i zrestrukturyzować, ograniczył się jedynie do oznajmienia, że zarząd posiada jeszcze kilka dobrych pomysłów, o których wszyscy za nie długo dowiedzą się z oficjalnych komunikatów giełdowych. 
 
Padło również pytanie dotyczące zaniżonego współczynnika wypłacalności Idea Banku Polska. Kwestia ta ma zostać rozwiązana poprzez podwyższenie kapitału własnego za pośrednictwem IPO z emisją nowych akcji na GPW w Warszawie. Dość ważna była też kwestia, za którą sam głosowałem, tj. skupem akcji własnych trwającym do początku 2015 roku. Nie jest to skup akcji w celu umorzenia, a w celu ich przetrzymywania przez Getin Holding. Po co to wszystko? Otóż, Getin Holding uważa, że obecna cena rynkowa jest dość korzystna w stosunku do wartości grupy kapitałowej, dlatego decyduje się na przeprowadzenie skupu. Akcje te będą wykazywane w sprawozdaniu jako akcje własne i będą służyły do wykorzystania ich w przyszłych transakcjach grupy kapitałowej, np. jako zabezpieczenia lub wprost jako aktywa za które grupa będzie nabywała kolejny majątek. 
 
W 2014 roku cała grupa kapitałowa stawia na wzmocnienie procesów controllingowych, aby jeszcze dokładniej kontrolować sytuację w swoich spółkach zależnych.
 
Dokąd więc zmierza Getin Holding?
 
Sam Getin Holding będzie wciąż przejmował oraz restrukturyzował obiecujące spółki z sektora finansowego w kolejnych krajach europejskich z nastawieniem na południe naszego kontynentu. Grupa zamierza wejść nawet na rynek Turecki. Po rozmowie z wiceprezesem Bonieckim stwierdzam, że jest to człowiek bardzo zrównoważony, dogłębnie znający sytuację biznesową grupy oraz sektory i kraje w których grupa działa. Ponadto podejście całej grupy do ryzyka jest bardzo zdroworozsądkowe, tj. grupa nastawiona jest na "przezimowanie" trudnych czasów wraz z wykorzystywaniem okazji do dokonywania korzystnych przejęć, natomiast w czasach prosperity grupa będzie nadal wdrażała nowe produkty i zdobywała kolejnych klientów. Getin Holding odcina się od jakichkolwiek koneksji politycznych w jakimkolwiek kraju w którym działa, wykorzystując obowiązujące tam przepisy prawne.
 
Z prawdziwym inwestowaniem jest tak, jak z budowaniem wartościowej relacji partnerskiej - wymaga to czasu, zdobywania różnych informacji oraz zaangażowania. Uważam, że mając upatrzoną dochodową spółkę o zrozumiałym modelu biznesowym, jeżdżąc na walne zgromadzenia akcjonariuszy inwestor zacieśnia swoją więź z danym biznesem. Dzięki temu łatwiej jest utrzymać posiadane akcje w czasach rozmaitych zawirowań, znać wartość posiadanego biznesu oraz akumulować kolejne instrumenty finansowe z nim związane. 
Podobał Ci się ten post? Podziel się nim ze znajomymi :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Dziękuję.